...

...

30 kwietnia 2012

'Nowe' recenzje o albumie Amy - "This is me now"


 Hej :) Szukałam dziś w internecie czegoś starego o Amy, czegoś czego jeszcze nie widziałam i ... znalazłam! ;D Recenzje klientów strony merlin.pl z 2006 i 2007 roku. Są one niesamowite. To co inni myślą o Amy i jej pierwszym albumie na prawdę mnie ucieszyło, a zwłaszcza ostatnia recenzja napisana przez Piotra Balkusa (2007-09-29):


"Emocje sięgają zenitu, kiedy słucha się "wyrwanych z młodej piersi" nagrań, jak dobrze znane "What's In It For Me", czy "Welcome To The City". A to dopiero początek, bo na debiutanckim albumie nastoletniej Szwedki nie ma chwili nudziarstwa, trwa ciągle zabawa w najlepsze, a nawet, jeśli Amy śpiewa balladkę Alicii Keys "If Ain't Got You", to nie mamy możliwości nawet wyjść do kuchni i zrobić herbaty. Otwierający album "Hello" jeszcze nie odzwierciedla tego, co się wydarzy, choć swoją melodyjnością i potencjałem zdradza dalszy bieg rzeczy - bieg albumu. Po dwóch wielkich hitach Amy serwuje nam spokojniejszą piosenkę "Another Day", ale tak nastrojową, że wciąż, jak to mówi jeden z dziennikarzy muzycznych, "ćwiczymy się w nieoddychaniu". Potem już mamy to, co tygryski lubią najbardziej. "Don't Loose Any Sleep Over You" ma klimat "What's In It For Me", z charakterystycznym męskim chórem. "All The Money In The World" przypomina najlepsze dokonania Spice Gilrs, chociaż, jak sama Amy przyznaje, jej wielbicielką jest Christina Aquilera. Może słychać to trochę w "One Of The Ones", mającym styl "Gennie In The Bottle" Aquilery. Bardzo energetyczny jest "Champion" i "Go!" - obie piosenki zahaczają nawet mocno o rock rodem z płyty Kelly Clarkson. Album kończy się remiksem utworu "What's In It For Me", chociaż słabo słychać, że jest zmieniony. Może po prostu piosenka była tak dobra, że już nie było co ulepszać? Gdybym miał ulepszać album "This Is Me Now", miałbym z tym wielkie problemy."

Drugą recenzję, która również bardzo mi się spodobała napisała Kamila Olejniczak (2006-10-23) :
"Dziewczyna jest utalentowana i tyle! Chociaż nie można porównywać jej do dziewczyn z Blog 27, ponieważ każdy zaspół czy piosenkarka mają własny styl i własną muzykę - każdy kocha to, co robi i nie wyprze się tego! One mają swoje życie,a Panna Diamond swoje! I nie powinno tu być żadnych porównań! Szczególnie dlatego, że Panna Amy sama od niedawna słucha muzyki Toli i Ali, czego można było się dowiedzieć od niej samej na trasie koncertowej! Ona sama, sama powiedziała: "Od niedawna lubię polski zespoł Blog 27, co prawda grają całkiem inną muzyką niż ja, ale ogólnie dziewczyny mają talent - ważne, żeby kochać to, co się robi" i to tyle!"

Trzecią wspaniałą oceną jest wypowiedź Moni:
"Amy Diamond ma superpiosenki, supergłos, superteledyski no i szczęście, wielkie szczęście... i mogę tak wymieniać bez przerwy... Gdy nie znałam jeszcze Amy Diamond, wpadł mi w ucho jej najnowszy hit, który utrzymywał się na liście przez prawie 3 tygodnie. Był to utwór 'What's in it for me'. Gdy usłyszałam inne piosenki Amy, to od razu bez żadnego zwątpienia je polubiłam, tak było z resztą piosenek Amy. Mogę dać spokojnie Amy 5 za jej wspaniałą płytę. Nie rozumiem, dlaczego inni mówią, że Amy ma brzydki głos albo jest fatalna. Ja się z tym nie zgadzam, ponieważ gdyby Amy nie miała super głosu, to by nie była piosenkarką ani nie wygrałaby żadnego konkursu, a przecież wygrała aż 7! Możliwe, że jej zazdroszczą i tak jej dokuczają... nigdy nic nie wiadomo:)"

OK miałam dodać tylko 3 recenzje, ale pokuszę się na dodanie czwartej :) Pochodzi ona od Mary:
"Nie jest to może muzyka, jaką preferuję, ale w pięciostopniowej skali spokojnie mogę postawić płycie Amy 5. Ma ona po prostu talent, bardzo ładny głos, od momentu, gdy pierwszy raz usłyszałam 'What's in it for me' jestem pod jego wielkim wrażeniem, piosenki są po prostu ładne, wpadające w ucho. O czym należy wspomnieć: Amy jest bardzo naturalna, nie znajduję w niej sztuczności, jest taka, jaka powinna być dziewczyna w jej wieku, piosenki również są odpowiednie do niego. Aż korci mnie by porównać ją do naszego rodzimego produktu - Blog 27. Jak widać nie trzeba być wystylizowaną na zbuntowaną nastolatą, żeby odnieść sukces. Trzeba mieć talent i być sobą. Tak jak Amy."

Oby więcej takich osób na tym świecie z tak wspaniałym gustem :) Wkrótce postaram się w jakiś sposób przekazać tę wiadomość dla samej Amy Diamond :D. W końcu to wszystko dotyczy się jej osoby. :)

*więcej recenzji znajdziecie klikając tutaj.

Życzę miłego wieczoru, Iza. :)

® notatka napisana została przez nas osobiście. Zakaz kopiowania. Jeżeli spotkasz się w internecie z identycznym tekstem - wiedz, że jest on kradziony. Joanna i Izabela :)
**informacje zaczerpnięte zostały z merlin.pl